04 stycznia 2008

AntyStinkery 2007 (vol. 1)

Oj wiele się działo w polskiej telewizji tym mijającym roku. I złego, i dobrego. Ale tradycyjnie, optymistyczna natura AntyStinkerów ujawnia się w wyszukiwaniu tego co najlepsze.


Najlepszy Serial Obyczajowy/Sensacyjny: "Ekipa"
Mhm, i co ja mam napisać? Wyraziste postacie, rewelacyjna obsada, ponadstandardowa reżyseria. Rozrywka na najwyższym poziomie.

Najlepszy Serial Komediowy: "Włatcy Móch"
W USA istnieje coś takiego jak "syndrom drugoklasisty", kiedy to debiut, który odniósł sukces, w następnym roku produkcji traci widzów i fabularny wigor. "Włatcy Móch" nie poddają się importowanym zza wielkiej wody mechanizmom. Nie tylko zachowują kreatywną świeżość, ale zyskują już nie tylko na kultowości ale i na popularności. No i perspektywa zawojowania świata przez polską myśl scenopisarską jest bardzo kusząca.

Najlepszy Program Rozrywkowy/Reality: "You Can Dance - Po Prostu Tańcz"
Nie byłem pewny czy kolejny format zapożyczony z Ameryki prowadzony przez nie do końca wyrazistą Kingę Rusin, zaskoczy. A jednak zaskoczył, a ja wraz z nimi. Dynamiczny, bezpretensjonalny, odświeża format znany z "Idola". I łzy Pani Kingi gdy odpadała Ruda - bezcenne.


Najlepszy Nowy Program: "Ekipa"
Mało Wam? Odsyłam do recenzji.

Najlepszy Program Zagraniczny Nadawany w Polskiej Telewizji: "Battlestar Galactica"
Premierowa emisja pierwszego sezonu tej brawurowej i nieschematycznej reedycji klasyki science fiction, z Oscarową obsadą została zakończona w styczniu minionego roku, a obecnie na TVP 2 lecą powtórki tych odcinków. Gorąco polecam to widowisko telewizyjne o niepowtarzalnym klimacie.

A już w niedzielę, tradycyjnie, bardziej personalne antystinkery.

Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

13 września 2007

"Ekipa" - recenzja


Rozchylmy kurtynę

Specjaliści od marketingu czasami sami kopią pod sobą dołki. Uruchamiają wielką kampanię reklamową, eksponują wielkie nazwiska, a potem co? Produkt, który na afiszach krzyczał "jestem najlepszy, wybierz mnie!", okazuje się marną zapchaj dziurą i zła sława rozprzestrzenia się szybciej niż grypa w listopadzie niwelując wysiłki wspomnianych marketingowców. Po angielsku mówi się wtedy "xxx failed to meet the hype".

Czemu taki długi wstęp? A dlatego, że w przypadku "Ekipy" tego paradoksu nie ma. Dostajemy wartościowy produkt, w zgrabnym opakowaniu sygnowany nazwiskiem Agnieszki Holland. A że pani reżyser się ceni, to i nie podpisuje się pod byle czym.

Pierwsze, co pomyślałem zakończywszy oglądanie pilota, to że produkcja trzyma w napięciu. Dużo lepiej niż "Kryminalni", nie wspominając o tej beznadziejnej parodii serialu sensacyjnego, jaką zafundował nam Polsat w zeszłym sezonie. W trakcie trwania odcinka zaczynamy burzą teczkową, a dalej scenarzyści raczą nas kolejnym tornadami trafnie oddając dość niespokojny świat polskiej (i nie tylko polityki), w której każdy ma jakiś mały sekrecik, i nikomu - nawet wydawałoby się najbliższym przyjaciołom nigdy nie można zdradzić całej prawdy.

Agnieszka Holland i jej ekipa rozwiała kolejną moją wątpliwość. Obawiałem się, że serial nie będzie mógł się oderwać od polskiej rzeczywistości , opowiadając się za którąś z opcji politycznych. Twórcy nie wpadają w schemat, obnażając wady i zalety różnych sposobów na uszczęśliwienie społeczeństwa. W serialu brak jest również schlebiania gustom widzów o przeciętnym IQ. Padają daty i fakty z przeszłości, które współczesnej młodzieży rzadko cokolwiek mówią. Wiele niedopowiedzeń nie uszczupla jednak fabuły, pozwala raczej czerpać bardziej obeznanemu widzowi większą przyjemność z oglądania.


W
zasadzie o warsztacie aktorskim wspominał nie będę, (poza zaskakująco rewelacyjną Katarzyną Herman, i radośnie odświeżającym Robertem Maćkowiakiem - tak na marginesie chemia miedzy nimi jest prawie namacalna), gdyż nazwiska aktorów mówią same za siebie.I o dziwo, za tymi nazwiskami talent podąża w parze. O pięknie prostej czołówce, i przeniesionych z wielkiego ekranu trików reżyserskich (sceny przesłuchań) też nie będę się wypowiadał - to trzeba zobaczyć samemu.

A co mnie odstręcza od serialu? Myśl, że może być trochę za ambitny, a Polscy widzowie zbyt przejedzeni rzeczywistą sceną polityczną by skoncentrować się na tej produkcji na tyle, by zagwarantować nam drugą serię. Dlatego też zachęcam do oglądania polskiego "The West Wing".


***
"Ekipa" Polsat, 21:00 czwartek
 ocena: A
 oficjalna strona


Etykiety: ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

Wpisz adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach:

Delivered by FeedBurner